main

Szorty

TEDxToruń zmienił moje życie?

13 października 2016 — 0

Przed przeczytaniem zalecam wysłuchanie tej prelekcji.

Jestem też jedną z takich osób, które w głębi duszy myślą o sobie, że są lepsi. Są rzeczy, o które ludzie starali się długo, ciężko na coś pracowali, a ja po prostu przychodziłem, wpadłem na pomysł i w krótkim czasie osiągałem to, co oni. To rodziło we mnie przekonanie, że jestem w stanie podejmować się wyjątkowych wyzwań i dawać sobie z nimi radę.

Pamiętam sytuację w gimnazjum, kiedy nauczycielka z polskiego wchodzi do klasy, pyta się mnie “Rafał, czy Ty to sam napisałeś?”. Odpowiadam, że “tak”, wtedy ona przy całej klasie mówi: “to jest tytaniczny esej” i zaczyna komplementować treść przez kolejne dwie minuty jakby była w ekstazie. A sprawa wyglądała tak, że usiadłem do tego w noc przed oddaniem, napisałem co myślałem i poszło. Tak samo na studiach – jedni pisali, męczyli się, ja nad ranem napisałem jakiś tam esej i co? Najlepsze wypracowanie ze wszystkich. W pracy tak samo – wpadłem na pomysł promocji, zrobiłem ją i przez wiele czynników złożyło się tak, że stworzyłem drugą stronę w pewnej branży w Polsce.

Jednak… nauczyłem się, że tak na dłuższą metę się nie da. Wyjątkowe wyzwania potrzebują wyjątkowego nakładu i wyjątkowych okoliczności. Może pisałem najlepsze prace, ale ile stresu czy energii mnie to kosztowało – dziś wolałbym święty spokój, niż te pięć minut chwały, które budowały moje ego.

Zawsze zazdrościłem osobom, które ciężko pracują, bo najlepszymi w danej dziedzinie często stają się nie CI, którzy mają największy talent, ale Ci, którzy odkryli w sobie ogrom możliwości i rozwinęli je. Ja często odpuszczałem, kiedy zaczynało się dziać coś fajnego. Bo bym udowodnił, że moje supermoce nie wystarczają do tworzenia takich świetnych projektów na bieżąco i tak regularnie. Żeby odnieść sukces, trzeba odkryć w sobie tę część, która sprawia, że codziennie rano się wstaje, zaczyna robić to samo i niezależnie od warunków, emocji robi się to dalej. Wtedy tej zdolności nie miałem, bo nie potrafiłem zmierzyć się z prawdą – że superbohaterów tworzą okoliczności, dobrych i pracowitych ludzi tworzą czyny. Chciałem należeć do tej pierwszej grupy. Dziś patrzę na to zupełnie inaczej. Jak powiedział Roman:

Osiąganie wyjątkowych rzeczy jest możliwe wtedy, kiedy jesteśmy wyjątkowo zdolnymi, wyjątkowo ambitnymi, wyjątkowo uzdolnionymi ludźmi i mamy wyjątkowo dużo szczęścia – trochę dużo wyjątkowo jak na ustawienie sobie celu w życiu, prawda?

Dobrym pomysłem jest ustawienie sobie wyjątkowo ważnego celu w życiu, ale dla nas, nie dla świata. Mnie wystarczą te trzy: firma, pisanie, kobieta, z którą chcę spędzić resztę życia. Reszta to tylko dodatek.

PS W tym roku też jadę na TEDxToruń, co Wam także polecam. Bilety jeszcze są, tutaj. A ja na zdjęciu jestem tam po lewej, za panem w garniturze.

PS2 Co do tej wyjątkowości – w zeszłym roku pojechałem na to wydarzenie i dzięki temu napisałem jeden z najlepszych tekstów na tym blogu – klik. A co, chwalę się. Przecież jestem “wyjątkowy”. 🙂

Rafał

Piszę od zawsze. Obserwuję ludzi i szukam historii, przyczyn. Interesuje mnie konkretna człowiek, nie ogół. Nie patrzę zbytnio wstecz, bo przyszłość jest taka piękna. Ten blog jest zapisem świadomego przeżywania życia, inaczej smakowania. Więcej tutaj: klik.