main

Styl życia

Nowy rok nie będzie lepszy

3 stycznia 2017 — 1

Będzie po prostu inny.

Możemy sobie myśleć, że ten rok będzie lepszy. Że zarobimy więcej, że będziemy kochać właściwą osobę, że zrealizujemy kilka swoich marzeń, a przy okazji będziemy się dobrze bawić.

Obudziłem się pierwszego stycznia dokładnie z taką myślą. Ten rok pod pewnymi względami powinien być lepszy, obiektywnie rzecz biorąc. Wstałem więc i popatrzyłem przez okno na wschód słońca, który zaczął oświetlać ośnieżone góry i budzić wszystko do życia. Scena wydawała się jak z amerykańskiego snu – jeszcze kilka lat temu nie myślałem, że uda mi się osiągnąć wszystko to, co mam obecnie. Stałem tam i patrzyłem z satysfakcją, myśląc o planach, marzeniach na kolejny rok…

Kilka godzin później jakieś ułamki sekund dzieliły mnie od wypadku samochodowego. Nie wiem, jakim cudem udało się tego uniknąć. Po tej całej sytuacji zadałem sobie tylko jedno pytanie: na czym Ci, do cholery, naprawdę zależy?

Dlaczego postanowienia noworoczne się nie sprawdzają?

Bo nasze motywacje są płytkie. Wiele z nich wygląda tak jak pragnienie chłopca, który chce auto na sterowanie, ale kiedy go otrzyma, przestaje się nim bawić.

Często opierają się na tym, żeby udowodnić coś innym – partnerom, rodzicom czy ludziom z przeszłości, których uwaga na nasz temat ciągle boli. Czasem są chwilowym pragnieniem, do którego nie mamy przekonania – wpływa na nas moda, trend. Najgorzej jest wtedy, kiedy czegoś pragniemy, ale nie chcemy się w stu procentach poświęcić i rezygnujemy.

Nasze plany oraz potrzeby to nie zabawki i kiedy ktoś je porzuca, to staje się coraz bardziej nieszczęśliwym i sfrustrowanym człowiekiem. Dlaczego? Nie dlatego, że poniósł porażkę. Jest tak, ponieważ nie stanął do walki. Inaczej mówiąc – oddał walkowerem to, na czym mu bardzo zależy. Jak się z tym czujesz?

Ludzie się nie zmieniają, kiedy tego chcą

Znasz co najmniej trzy osoby, które od nowego roku postanowiły ćwiczyć, ale tego nie zrobiły i prawdopodobnie nigdy nie zrobią. Inni poinformowali Cię o tym, że chcą zmienić pracę – tym razem na pewno im się uda, jak mówią. Jeszcze więcej ludzi na swoich tablicach czy blogach zaczęło pisać o tym, jakie marzenia spełni w tym roku.

Wiecie co jest smutne? Że co najmniej połowa z nich tego nie zrobi. Zrezygnuje na początku, w połowie lub na końcu, bo dojdzie do wniosku, że tak naprawdę tego nie chce. Że ich potrzeba była kierowana emocjami. Że okazało się, iż to nie daje im szczęścia. Że koszt zdobycia tego celu jest większy, niż oni chcą poświęcić.

Lubimy się łudzić, bo to daje nam poczucie, że w naszym życiu coś może się zmienić. A samoistna zmiana zawsze wywołuje tylko dobre skojarzenia. Dużo z nas żyje zdaniem z książki Sekretmyśl o czymś intensywnie, a to samo do Ciebie przyjdzie. Niestety, samo nie przyjdzie. Pewne rzeczy możesz dać sobie tylko Ty sam albo zbudować relacje, które Ci to umożliwią.

Bo każda zmiana niesie ze sobą dwie rzeczy: niepewność i konsekwencje.

Nie wiemy, co się wydarzy, kiedy wybierzemy „a” zamiast „b”. Jak zmieni się nasze życie. Jakie relacje dzięki tej decyzji staną się lepsze, a jakie gorsze. Jakie osiągniemy zyski, a jakie straty. Np. w tym roku M. bierze ślub i z jednej strony patrząc – wiele jej bliższych relacji się rozluźniło na rzecz narzeczonego i przygotowań. Z drugiej jednak zyskała osobę bliska osobę, z którą spędzi życie. Kiedy zapytacie ją, czy było warto, bez zastanowienia odpowie: tak. Czy może powiedzieć, że jej życie stanie się lepsze? Tak. Czy odczuwa minusy tej decyzji? Zapewne też. Jednak rozumie, jakie są konsekwencje tego wyboru i mimo wszystko w to weszła.

Jedno jest pewne – brak zmiany to też decyzja. Kiedy nie zdecydujemy się na ćwiczenia, za jakiś czas nasza waga szybciej da się we znaki. Jeśli nie zmienimy pracy, będziemy ciągle tkwić w wynajmowanym mieszkaniu lub z kredytem na gardle, bez możliwości powinięcia się nogi. Kiedy nie odwiedzimy niektórych miejsc na świecie, może za jakiś czas nie będzie możliwości czy środków, żeby tam pojechać. Jeśli nie będziemy realizować swoich planów, marzeń, będziemy siedzieć dalej w tym samym miejscu i zastanawiać się, co by było gdybyśmy zaczęli. Warto więc zacząć coś robić dla siebie, bo… czas i tak upłynie. Niezależnie od tego, czy będziesz przewijać kolejny raz tablicę na Facebooku, czy jak wydasz swoją książkę lub osiągniesz wymarzone 55 kilogramów. Co z tym kolejnym rokiem zrobisz, dla innych nie ma żadnego znaczenia. Ciebie jednak powinno to obchodzić, prawda?

Ludzie zmieniają się wtedy, kiedy rozumieją, na czym im naprawdę zależy

Nowy rok nic nie zmienia w naszym życiu, poza cyfrą lat, która nieubłagalnie przeskoczy w 2017. Zmieniają nas doświadczenia, które zdobywamy lub spotykają nas na co dzień. Jedni potrzebują przeżyć trudne rzeczy, aby dojść do tego, czego naprawdę chcą, inni z dnia na dzień dochodzą do wniosku, co może dać im szczęście. Wszystko to sprowadza się do odkrycia własnych potrzeb.

Wiecie co ich łączy? Mają szczere motywacje. Robią coś, bo im na tym zależy – z różnych powodów, ale nic nie jest w stanie ich złamać, bo bardziej niż opinie innych czy tymczasowe porażki, kochają siebie lub wierzą w sens tego, co robią.

Wszystko zaczyna się od pierwszego kroku

W tamtej chwili, kiedy ten drugi samochód był jakieś dwa metry od nas, wiedziałem już, czego tak naprawdę chcę. Nie chcę przeżyć życia z poczuciem, że odpuściłem wszystko, co najlepsze, bo wolałem robić rzeczy, które i tak nie mają wpływu na moje życie.

Krok pierwszy? Rób to. Jeśli zapytasz, to nie ma kroku drugiego. Są tylko wymówki.

Rafał

Piszę od zawsze. Obserwuję ludzi i szukam historii, przyczyn. Interesuje mnie konkretna człowiek, nie ogół. Nie patrzę zbytnio wstecz, bo przyszłość jest taka piękna. Ten blog jest zapisem świadomego przeżywania życia, inaczej smakowania. Więcej tutaj: klik.