main

Damsko-męskie

Jak wykastrować faceta?

10 września 2016 — 0

Czyli jak przerobić go według swojego pomysłu i znienawidzić.

– Wiesz, Rafał, jestem z S. od kilku miesięcy, a ona nawet nie powiedziała swoim rodzicom, że kogoś ma. Rozumiesz to? Akurat teraz się z nimi spotyka, to też mam czas dla Ciebie.
– To jej powiedz, że dopóki ona będzie Cię ukrywać, Ty będziesz pozwalał sobie na różne rzeczy z innymi kobietami, jakbyś nie był w związku.
– Nie no, stary. Nie chcę jej skrzywdzić.
– A ona może mieć Cię gdzieś? Wstydzi się Ciebie?
– Ale…
– Możesz powiedzieć, nie musisz tego robić. Choć raz pokaż jej, że masz jeszcze jaja.

Jakich facetów nie chcą kobiety?

Żadna z Was nie chciałaby być z facetem, który całe życie podporządkuje pod Wasze dyktando, o wszystko pyta i przejmuje się bardziej Waszym zdaniem niż własnym. Nie wnosi sprzeciwu, choć coś go irytuje, nie przeszkadzają mu Wasze zachcianki, jest taką oazą spokoju, co Was jeszcze bardziej wkurza, bo emocje są oznaką życia, a on ich nie wyraża wcale. Lub ma ją tylko jedną o nazwie: „dobrze, kochanie”. Taki facet jest skreślony, bo jest: ciotą, pantoflem, życiowym kastratem.

Drugim typem, trochę bardziej pożądanym, jest macho, drań, narcyz. Przy nim wiesz, że będą emocje, wiesz, że Cię przywiąże do siebie na tyle, że potem będzie Cię mógł odpychać jak piłeczkę ping-pongową, a Ty będziesz za nim tęsknić, bo on daje Ci wiele emocji. O wiele za dużo i żadna z nich nie ma nic wspólnego z poczuciem bezpieczeństwa, stabilizacji, komfortu. Nie liczy się z Twoimi decyzjami, potrzebami, czasem je tylko zaspokaja, żeby dla siebie ugrać jeszcze więcej. Żeby podnieść swoją wartość. Żeby… a co Cię to obchodzi, skoro tak naprawdę nie chodzi o Wasze szczęście?

A kobiety chciałyby kogoś pomiędzy.

Teoria

Liczy się z Twoim zdaniem, kiedy podejmujecie ważne decyzje – typu zmiana pracy, mieszkania, samochodu, ale nie dzwoni z co drugim dylematem ze sklepu – pomidory zwykłe czy malinowe, zielone buty czy niebieskie albo czy może przekroczyć budżet o 50 zł, kiedy kupuje telefon czy komputer, a wie, że dostał premię.

Ma swoje rzeczy, na które poświęca czas – w pracy nie odpisuje co dwie minuty na smsa, szczególnie jeśli pracuje z domu, nie rezygnuje z pasji, bo Ty chcesz iść na shopping i nie masz wolnych koleżanek. Potrafi też postawić na swoim, kiedy Ty się z nim nie zgadzasz i traktuje to jako naturalną rzecz, a nie przeprasza Cię za to, że ma inne zdanie i je zmienia.

On szybciej wraca z pracy, przygotowuje romantyczną kolację, masaż oraz wspólną kąpiel. Czasem zdziera z Ciebie ubranie, bo tak bardzo mu się podobasz i taką ma na Ciebie ochotę, a Ty nie masz nic przeciwko. Kupuje Ci co jakiś czas kwiaty, słodycze, prezenty, ale Cię nie rozpieszcza jak małego dziecka, spełniając każdą zachciankę.

Mówiąc krótko – jest atrakcyjny wtedy, kiedy nie daje się ubezwłasnowolnić, kiedy jest decyzyjny, kiedy zna swoje potrzeby i jest gotów, aby zawalczyć o swoje zdanie, czasem kosztem Twojego. Jednocześnie dba o Ciebie na równi z samym sobą. Inaczej mówiąc – kocha. A Twój facet taki jest?

Praktyka

Kobiety wiedzą lepiej, jaki powinien być mężczyzna. Wiedzą lepiej, kiedy powinien być draniem i wziąć je od tyłu, bo mają taki nastrój – siedzą wtedy całe pozawijane w maseczki, papiloty, szlafroki, a dodatkowo malują paznokcie, co by pobudzić atmosferę. Wiedzą lepiej, kiedy powinien być grzecznym chłopcem – jeśli jadą do jej rodziców, a ta szanowna matka go krytykuje, bo jej nie podoba się ta jego koszula czy on nie chce spędzać  tyle czasu z rodziną Adamsów, to on powinien, kurwa, słuchać tego jak na dywaniku u dyrektora.

Wiedzą lepiej, jak mają razem żyć, gdzie on ma pracować, kiedy ma czas na to, żeby się rozwijać, co powinien umieć, żeby być facetem z krwi i kości. Lubią decydować o tym, jakim on powinien jeździć samochodem, jakie meble będą mieć w mieszkaniu, jak się ubierać, bo przecież on jest jej wizytówką oraz które relacje są dla niego wartościowe, a które nie.

I wiecie co jest smutne? Że tylu facetów się na to godzi, dając sobie odciąć jaja, zanim jeszcze na dobre wyrosły przy obecnych partnerkach. Jak to mówią – nieużywany narząd zanika. Kobiety dostają to, czego chcą i zaczynają go nienawidzić, bo przestał być sobą, czyli tym mężczyzną, w którym ona się zakochała. A facet w związku ma dojrzeć, nie zmieniać się wobec kobiecych oczekiwań. To ta subtelna różnica między mężczyzną, a kastratem.

Dlaczego kobiety kastrują?

Takie osoby wolą wejść w rolę, np. matki lub ofiary, niż próbować tworzyć partnerską relację. Gdyby tego nie zrobiły, musiałyby uznać, że też są coś warte, bo obie role wynikają z niskiego poczucia własnej wartości. Te zachowania potwierdzają im to, do czego dążą – mogą myśleć, że zasługują na kogoś lepszego. Pantofel czy macho dostają komunikat – to Ty się musisz zmienić, nie ja. To Ty mi nie wystarczasz. Jesteś niezbyt męski, za męski, niezbyt decyzyjny, masz w dupie moje zdanie – ze skrajności w skrajność. Jako matka – ona urabia go pod siebie, daje komunikat, że takiego faceta pragnie, a potem odrzuca, bo według niej on nie jest sobą, nie jest męski. Ofiara liczy, że on się zmieni, chociaż wiedziała, że wiąże się z egocentrykiem. Zamiast postawić granice lub zakończyć ten związek, daje mu ciągle znaki, że on nie jest facetem jej marzeń.

Po co to wszystko robią?

Przeraża je prawda, że… są tak samo wartościowe i zasługują na szczęście. Nie z cipą lub z draniem, ale normalnym facetem. Tym, który uzna, że są wystarczająco dobre. Bo przecież jesteście, prawda?

Dlaczego faceci dają się kastrować? Z tych samych powodów. Nie wierzą w to, że kobietę można traktować jak równorzędną partnerkę.

Rafał

Piszę od zawsze. Obserwuję ludzi i szukam historii, przyczyn. Interesuje mnie konkretna człowiek, nie ogół. Nie patrzę zbytnio wstecz, bo przyszłość jest taka piękna. Ten blog jest zapisem świadomego przeżywania życia, inaczej smakowania. Więcej tutaj: klik.