main

Damsko-męskie

Jak uwieść faceta?

18 stycznia 2017 — 0

jak-uwieść-faceta-960x640.jpeg

Często kobiety pytają mnie o te same rzeczy: jak go zainteresować sobą, jak go uwieść, co zrobić, żebym stała się dla niego atrakcyjna, czemu on mnie nie widzi, itd. Wydawałoby się, że oczywistą odpowiedzią jest „pokaż cycki”, ale niektóre z nich próbowały i w wielu przypadkach okazywało się, że to nie działa. Faceci zainteresowali się nimi, ale nic więcej z tego nie wyszło. Dlaczego?

WYGLĄD TO NIE WSZYSTKO

Tak, jesteśmy wzrokowcami. Tak, wygląd jest ważny, jak i dla Was, drogie Panie. Nie oszukujmy się. Żadna z Was nie pójdzie do łóżka z facetem, który jej nie pociąga. Tak samo on nie zainteresuje się kobietą, która ubiera się jakby zszyła worek kartofli z torbą z Biedronki. Mówiąc inaczej – pokazuje swoją kobiecość jako coś mało wartościowego. Nie trzeba mieć wszystkiego na wierzchu, wystarczy pozostać seksowną, kobiecą. Dać facetowi pole do fantazji, bo to właśnie Ciebie będzie chciał zdobyć. Daj mu fantazję, nie erekcję. Albo i to, i to – jednocześnie.

Wygląd to nie wszystko, ale od niego się zaczyna. Patrzę i widzę, czy ta osoba jest w moim guście. Czy daje sygnał – jestem zainteresowana znajomościami. Czy jej sposób zachowania, poruszania się wyraża coś więcej aniżeli nienawidzę ludzi. To przyjemność rozmawiać z kobietą, która całą sobą mówi: jestem wartościowa oraz chcę Ci się podobać. Nie masz tak, że z przystojnym i/lub dobrze ubranym facetem o wiele lepiej się gada? No właśnie.

TO MOŻE CHARAKTER?

Czasem jest tak, że idziesz sobie ulicą i mija Cię jakaś para. On jak z okładki magazynu dla kobiet, a jej to nawet Photoshop by nie pomógł. Zadajesz sobie pytanie – co on w niej widzi? Piękna nie jest. Na inteligentną nie wygląda. Nie ubiera się jakoś nadzwyczajnie. Nic nie przemawia za tym, żeby mogli być razem. Ty jesteś atrakcyjniejsza. Mądrzejsza. Z klasą. A to jednak na nią zwrócił uwagę i kiedy Cię mijał, nie rzucił się i nie przeprosił słowami: popełniłem błąd.

Możesz teraz pomyśleć, że prawdopodobnie jest tak, że ona ma cudowny charakter, skoro z nią jest. Albo owinęła go sobie wokół palca i już po zawodach. Niezależnie od wymyślonych przyczyn, które niekoniecznie są prawdziwe – zazdrościsz jej, bo ona ma „to coś”, czego Ty nie masz. A wiesz czego? Ona odkryła jego potrzeby i wiedziała, jak je zaspokoić.

Wykazanie zainteresowania czy zrobienie jakiegoś kroku nie było dla niej problemem. Dała mu się podrywać i odpowiedniego wynagradzała jego starania. Nie odliczała kilku godzin, żeby odpisać na smsa, aby zachować tajemniczość. Nie zastanawiała się, czy wypada, jeśli czegoś chciała. Z każdym krokiem on przekonywał się, że jest inna od dziewczyn, które spotykał – sprawiała, że mu się chciało. Stała się dla niego wyzwaniem, które on podjął. Jeśli rzucisz facetowi rękawice do walki, on rzadko kiedy ich nie podniesie, jeśli widzi, że nagroda jest tego warta.

Jak poznać jakiej kobiety on poszukuje? Jest na to jedna odpowiedź.

ZOBACZ KIM ON JEST DZIŚ

Jego praca, pasje, zainteresowania czy znajomości powiedzą Ci o nim prawie wszystko. To proste, że Sebek z siłowni będzie zwracał dużo większą uwagę na wygląd, przez co i w tej materii będziesz się musiała bardziej postarać. Arek – szef firmy, nie będzie szukał zagubionej dziewczyny po to, żeby nią manipulować – chyba, że jest narcyzem. Będzie szukał kogoś, kto wie czego chce, kto ma cele, pasje i je realizuje. Imprezowicz nie będzie szukał introwertyczki, z którą zechce siedzieć w domu. Stąd wniosek: jeśli chcesz uwieść faceta, po prostu musisz go poznać (albo wynająć detektywa). Wtedy będziesz mogła stwierdzić, czy obok takiego mężczyzny chcesz budzić się każdego dnia.

KIM TY JESTEŚ

Kiedy już dowiesz się, jaki jest on – Twój wymarzony facet sprzed trzydziestu minut, zrób jedno. Zestaw to z tym, kim jesteś dziś. On. Ty. On. Ty. Ciężko będzie stworzyć dobrą relację, z kim dzieli Cię przepaść na wielu polach. Choć różnorodność w zainteresowaniach jest dobra, tak odmienne wartości mogą być przyczyną kłótni czy problemów na dłuższą metę. Ułożony mężczyzna nie będzie żył z księżniczką. Intelektualistka nie odnajdzie się w ramionach Sebka. Nie ma co się oszukiwać.

Jest czas na zauroczenie i czas na miłość. Pierwsze dotyczy wszystkich – nie wybiera się obiektu zakochania – czasem Sebek, innym razem Adam, Piotr, Zbyszek. Ten drugi moment jest o wiele ważniejszy – kiedy decydujesz się na spędzenie choć jednego dnia z kimś, kto Ci nie odpowiada, to tracisz niepowtarzalną szansę na to, żeby przeżyć to życie u boku tego, którego szukasz. Jeśli uważasz, że stać Cię tylko na Multiplę, to do niej wsiadasz. W tym nie ma nic złego. Na Ferrari trzeba dłużej poczekać, chyba że… masz pomysł jak je zdobyć szybciej. Na szczęście miłość to nie biznes. Jej nie da się kupić, można ją jedynie zdobyć będąc najlepszą wersją siebie. Dostajesz więc takich partnerów, na których Cię obecnie „stać”. To Ci wiele mówi o tym, kim jesteś i jakie masz potrzeby.

WALCZYSZ CZY ODPUSZCZASZ?

Patrzysz na tego faceta i co myślisz – jestem odpowiednią kobietą czy nie zasługuję na niego? Są trzy opcje:

Odpuszczasz, bo nie czujesz się dla niego atrakcyjna (a zwłaszcza dla siebie). Masz poczucie, że nie jesteś ciekawą osobą i szansa, że Ty go czymś zaintrygujesz, jest zerowa. On spełnia się w życiu zawodowym i prywatnym, a Ty nie masz zbyt wielkich ambicji, więc możesz sobie tylko o nim pomarzyć. Logiczne, że się poddajesz. Gorzej, jak nie zaczniesz pracować nad sobą. W tym wypadku możesz się zainteresować swoją Multiplą.

Nie wiesz, co zrobić. Z jednej strony czujesz się wartościową kobietą, której powinien pragnąć każdy interesujący facet, a z drugiej nie masz pewności, czy on się zainteresuje. Jeśli nie masz logicznego powodu, aby uzasadnić dlaczego on może Cię odrzucić, to prawdopodobnie uciekasz od lęku przed porażką albo boisz się bliskiej relacji, bo jeszcze nigdy w życiu jej nie doświadczyłaś. W tej grupie tylko jedna kobieta na trzy próbuje zmienić swój status i uwieść faceta jej marzeń. W którym jesteś gronie?

Mam nadzieję, że uznasz jednak, iż jesteście sobie pisani jak Christian i Anastasia albo jednak zdecydujesz się przełamać swój strach, dlatego dam Ci dobrą radę:

Faceci kochają kobiety, które wiedzą, czego chcą. Kiedy chcesz związku właśnie z nim, dąż do tego jakby to miała być jedyna rzecz na świecie. Dlaczego? Popatrz jeszcze raz na tę parę, którą mijałaś – ich miłość przepełnia pasja do siebie, do życia. Imponują sobie, starają się, budują coś wartego odrzucenia tych wszystkich innych ludzi wokół. Tego nie zastąpią najlepszy wygląd, najinteligentniejsza rozmowa czy wspólne planowanie życia. To ważne, ale nie szukamy kobiet, przy których można zgubić portfel. Pragniemy tych, dla których można stracić głowę. Dlaczego ten przystojniak wybrał właśnie ją?

Dla kobiet, które są wyzwaniem, wstajemy każdego dnia.

Damsko-męskie

5 cech po których rozpoznasz prawdziwego mężczyznę

20 listopada 2016 — 0

jak-znaleźć-faceta-960x640.jpg

Stoję i czekam na otwarcie sklepu. Zbiera się większa grupa ludzi, głównie kobiet. Podchodzi mężczyzna, na oko przed trzydziestką, prawie dwa metry wzrostu, lumberseksualny, z nowym złotym telefonem w ręce. Staje obok kobiety po prawej, omijając pół kolejki. Trzy, dwa, jeden, drzwi zostały otwarte, a on zaczyna się przepychać między tymi paniami w różnym wieku jakby miało mu zabraknąć ubrań – w końcu to secondhand. Ja stoję, bo wiem, że nawet jeśli nie złapię jakiejś okazji, to znajdzie się następna. Jednak szacunek wobec kobiet okazuje się niezależnie od sytuacji, bo to zależy od klasy danej osoby.

*

Kryzys męskości. Nikt nie potrafi go zdefiniować, ale za każdym razem kiedy jakiś mężczyzna nie staje na wysokości zadania, używa się tego określenia. Czytam komentarze na Facebooku pod tekstami na temat relacji damsko-męskich i wyłania mi się obraz mężczyzn, którzy są wspaniałymi partnerami dla pewnej grupy kobiet, a dla drugiej każdy z nas to świnia, jak śpiewa Big Cyc. Czasem spotykam takich, jak przed tym sklepem, czasem widzę podręcznikowe przykłady traktowania kobiet. Sądzę więc, że prawda leży gdzieś pomiędzy.

Nie ma idealnych mężczyzn

Każdy z nas ma wady. Każdy ma swoje lęki, słabości, braki w doświadczeniu, wiedzy czy ograniczoną ilość godzin, aby uratować świat, zwłaszcza ten własny. Dlatego też potrzebujemy takich samych kobiet, które potrafią akceptować to, jakie są i żyć z tym jak najlepiej.

W wyborze partnera na stałe nie chodzi o wady. W takiej sytuacji nikt o zdrowych zmysłach nie decydowałby się na związek z drugą osobą. Chodzi o decyzję, uczucia, poznanie tego, kim on jest i jaki chce być w kolejnych latach. Jednak to nie jest rozmowa o Waszych marzeniach, a konkretnych krokach, które ktoś podejmuje, żeby za jakiś czas być tą osobą. Do tego jest potrzebny związek – żeby to sprawdzić i przekonać się, czy on jest tym odpowiedzialnym facetem, u którego boku chcesz spędzić resztę życia. Napisałem ostatnio: Dla mnie dobrze rozwijający się związek jest zapowiedzią jeszcze lepszego partnerstwa, małżeństwa – podpisuję się pod tym. Chłoptaś staje się dobry dla swojej kobiety przez pierwsze miesiące, kiedy uczucia są w nas jeszcze bardzo silne. To wtedy znajduje w sobie pokłady energii, z których czerpię siłę do zmiany, niestety – najczęściej chwilowej. Nawet maminsynek może mieć swoje „pięć minut bycia facetem”. Mężczyzna potrafi utrzymać to przez lata.

Jak takiego znaleźć?

Z zewnątrz nie można poznać, jaki mężczyzna będzie za pięć, dziesięć, dwadzieścia lat. Ludzie nie są jak wino – im starsze, tym lepsze. Zwłaszcza mężczyźni. Z wiekiem stajemy do siebie w opozycji, dzieląc się na tych, którzy osiągnęli satysfakcję z życia na wielu płaszczyznach oraz tych, którzy są nim coraz bardziej zrezygnowani, bo im nie wyszło (zazwyczaj raz) lub nie potrafią wziąć za siebie i bliskich odpowiedzialności.

Najczęściej da się przewidzieć, który z nas za jakiś czas stanie się tym, o którym marzą kobiety.

Po pierwsze – klasę posiada się niezależnie od wieku – to, jak on obchodzi się z kobietami pokazuje, jaki będzie wobec Ciebie za jakiś czas, kiedy emocje już opadną.

Po drugie – podejście do życia – mając dwadzieścia kilka lat można mieć plany na przyszłość i rozwijać się w tym konkretnym celu (albo i pierwsze sukcesy za sobą), a można też siedzieć z założonymi rękami do końca szkoły, studiów i czekać na to, aż praca spadnie z nieba. Zaradnego faceta najczęściej poznać po tym, jak szybko jest w stanie zarobić pieniądze wtedy, kiedy nagle straci pracę. Albo jak szybko jest w stanie wymyślić rozwiązanie tego problemu.

Po trzecie – pasja. Mężczyzna bez tej jednej rzeczy, która pochłania go poza Tobą i pracą, często popada w dwa stany – pracoholizm lub pod pantofel, bo czymś ten wolny czas trzeba zapełnić. Organizujesz mu go Ty albo jego szef. Poza tym, uważam, że pasja uczy wytrwałości, kreatywności i dążenia do celu, co w związku też się przydaje i czego warto się uczyć.

Po czwarte – przywiązanie do domu. Jeśli mentalnie nie potrafi odejść od rodziny – poświęca im dużo czasu, bo lubi z nimi spędzać każdą wolną chwilę, to nawet jeśli są najlepsi na świecie, w pewnym momencie musi z niego odejść. Bo za jakiś czas on będzie do nich wracał częściej niż do Ciebie. Wybierając pomiędzy randką a obiadkiem zostanie przy opcji numer dwa. Chcesz tego?

Po piąte – jego relacje. Rodziny się nie wybiera, przyjaciół już tak. Często dobieramy ludzi pod kątem tego, jacy chcielibyśmy za jakiś czas być lub co nam imponuje. Popatrz jak angażuje się w te relacje, bo to także Ci powie wiele o tym, jaki będzie dla Ciebie lub kim będzie za jakiś czas. Przecież to oni mu będą doradzać, kiedy będzie mieć problemy w związku. Rozumiesz?

Co sprawia, że kobiety poszukują takich facetów?

Mężczyźni z doświadczeniem dokładnie wiedzą, czego chcą od życia. Wiedzą też, jak sprawić kobiecie przyjemność, gdzie ją zabrać, jak się z nią obchodzić. W długoletnich związkach to najlepiej widać – im dłużej ludzie są razem, tym bardziej cieszą się życiem. Znają swoje potrzeby, reakcje, więc wiedzą, co najlepiej zadziała. Nie boją się też mówić o tym, czego chcą. Takie relacje zdecydowanie podniecają najbardziej – ktoś wie, kiedy ściągnąć bieliznę, a kiedy przedmiot z najwyższej półki dla swojej kobiety.

Nie dziwię się więc zagubionym dwudziestolatkom, że czasem poszukują kogoś, kto pokaże im życie, które dziś wydaje się niedostępne, a zarazem pełniejsze. Samotnych, dojrzałych mężczyzn. Oni etap poszukiwań mają już za sobą. Na szaleństwa mogą sobie pozwolić, bo ich stać. A klasę poznać po tym, jak się do nich odnoszą. W takim można tylko się zakochać.

Nie ma kryzysu męskości. Tak jak w życiu – są jednostki wybitne, przeciętne i słabe. Szukaj tych, którzy wybijają się ponad przeciętność. I pamiętaj – czas zmienia wartościowych mężczyzn na lepsze.

Damsko-męskie

Jeśli masz być w byle jakim związku…

14 listopada 2016 — 0

kiedy-odejść-ze-zwiazku-960x585.jpg

…to lepiej zostań sam.

Jestem teraz w takim wieku, że co chwilę jakiś znajomy czy znajoma zmienia status na Facebooku na „zawarcie małżeństwa z osobą X”. Czasem znam powody, dla których decydują się na ten krok, innym razem mogę tylko się domyślać. Dla jednych ślub jest tylko formalnością, bo żyją ze sobą od kilku lat. Drudzy odnaleźli człowieka, z którym chcą dzielić resztę życia, więc to naturalna konsekwencja ich świadomego wyboru. Reszta robi to, bo „wpadła” albo sami nie mają pojęcia dlaczego są z tą drugą osobą, ale kogoś trzeba mieć. Podobno ją „kochają”. Tylko kochają osobę czy pieniądze, poczucie bezpieczeństwa, możliwość wyprowadzki od rodziców lub ciepłe obiadki i seks?

Teoria jednego roku

Są związki, które nie wróżą dobrej przyszłości już wtedy, kiedy mija okres najsilniejszej fascynacji, a zaczyna się świadome wybieranie drugiej połówki. Kiedy sterta niepozmywanych naczyń nie jest „artystycznym nieładem”, ale śmierdzącą kupą talerzy do mycia. Kiedy staranie się o tę drugą osobę przestaje być tak intensywne jak na początku. Kiedy zamiast przebywać ze sobą, robi się wszystko inne, ale nie to. Najgorzej jest jednak wtedy, kiedy przestaje się o swojej relacji rozmawiać i liczy na cud, że ta druga osoba się zmieni. Nie zmieni się, najprawdopodobniej.

Zauważyłem pewną prawidłowość w związkach – między dziesiątym a czternastym miesiącem jest taki okres, w którym odejście jeszcze nie kosztuje tak wiele, jak po dwóch, trzech czy pięciu latach. Jednak już wtedy zauważa się wady tej drugiej strony na tyle, że można podjąć decyzję nie tylko przez różowe okulary. Zresztą, to też czas pierwszych, większych kryzysów i widzi się, na ile partnerka idzie na kompromis, a na ile chce zawsze mieć rację. Poznajesz też, czy ona spełnia Twoje oczekiwania – wszystkich nie musi, ale są rzeczy, z których nie warto rezygnować. Zaczynasz kalkulować, czy Wasze plany na życie pokrywają się – bo nie chcesz skończyć pod jej pantoflem. To naturalne, że myślisz o przyszłości, bo Wasze wspólne decyzje w głównej mierze będą dotyczyć też Ciebie. Wątpliwości są dobre, bo każdy z nas chciałby być z kimś, komu można zaufać. Co jednak, jeśli czujesz, że to nie to?

Teoria jednego roku zawiera dwie prawdy:

#1 Rezygnuj, jeśli nie widzisz z kimś przyszłości

Porozrzucane skarpetki nie są przeszkodą do budowania Waszej relacji. Kto jest bez winy, niech pierwszy nią rzuci. Problemem za to stają się rzeczy, nad którymi ludzie nie pracują lub mają do nich niezdrowy stosunek: emocje, rodzina, seks, religia, odpoczynek, poglądy. W związkach nie przeszkadza nam to, że ktoś ma wady, ale fakt, że nie bierze odpowiedzialności za swoje życie. Dla Tomka nie było problemem to, że Asia mieszkała ze swoimi rodzicami. Jednak każdą decyzję podejmowała w zgodzie z nimi. Próbował to zmienić, ale się nie udało. Rozstali się, po kilku latach on jest szczęśliwy z inną, ona dalej jest w tym samym miejscu = mieszka w domu rodzinnym i pracuje w firmie ojca.

#2 Jeśli nie odejdziesz, na 90% skończy się to ślubem

Albo długoletnim, nieudanym związkiem, który będzie Cię kosztował o wiele więcej, niż konsekwencje rozstania na tym etapie. Jeśli boisz się zostać sam, bo nie przypominasz Ryana Goslinga (choć kwestia wyglądu częściej dotyczy kobiecej części), nie zarabiasz jak Michał Szafrański, a Twoje relacje z rodziną są bardziej pokręcone niż Lato z radiem, to… męcz się dalej. Potem będzie tylko gorzej. Tym razem to Ty uciekasz od decyzji, czyli dojrzałości.

Dlaczego warto szukać?

Mnie przeraża perspektywa życia z kimś, o kim nie mógłbym powiedzieć: to z nią chcę przeżyć resztę swojego życia, chociaż nie wiem, jakie ono będzie. Dla mnie dobrze rozwijający się związek jest zapowiedzią jeszcze lepszego partnerstwa, małżeństwa. Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy decyduję się na ślub, bo: rodzice ją polubili, bo się przyzwyczailiśmy do siebie, bo jest fajna z niej partia, choć zupełnie do mnie nie pasuje, itd. Czasem po prostu między dwojgiem osób „nie gra” i nie ma sensu tego ciągnąć na siłę. Zastanów się, co Ty powiedziałbyś o swojej partnerce.

Rok stracony?

Trwając w takim związku marnujesz energię, potencjał, czas, który mógłbyś przeznaczyć dla siebie. Zamiast zajmować się nierozwiązanymi problemami emocjonalnymi drugiej strony, mógłbyś grać w Fifę do rana i mieć poczucie, że i tak robisz coś lepszego, niż trwanie w beznadziejnym związku. To drugie chociaż Cię odpręży. Dlatego warto potraktować to jako doświadczenie, które zaprocentuje na przyszłość. Nie jest to rok stracony, bo…

Kiedy dowiesz się, z jakim typem osób nie chcesz być, odkryjesz też, kogo pożądasz. Po to są wszystkie nieudane związki. Aby znaleźć tę właściwą.

Damsko-męskie

Jak wykastrować faceta?

10 września 2016 — 0

jak-wykastrować-faceta-960x640.jpg

Czyli jak przerobić go według swojego pomysłu i znienawidzić.

– Wiesz, Rafał, jestem z S. od kilku miesięcy, a ona nawet nie powiedziała swoim rodzicom, że kogoś ma. Rozumiesz to? Akurat teraz się z nimi spotyka, to też mam czas dla Ciebie.
– To jej powiedz, że dopóki ona będzie Cię ukrywać, Ty będziesz pozwalał sobie na różne rzeczy z innymi kobietami, jakbyś nie był w związku.
– Nie no, stary. Nie chcę jej skrzywdzić.
– A ona może mieć Cię gdzieś? Wstydzi się Ciebie?
– Ale…
– Możesz powiedzieć, nie musisz tego robić. Choć raz pokaż jej, że masz jeszcze jaja.

Jakich facetów nie chcą kobiety?

Żadna z Was nie chciałaby być z facetem, który całe życie podporządkuje pod Wasze dyktando, o wszystko pyta i przejmuje się bardziej Waszym zdaniem niż własnym. Nie wnosi sprzeciwu, choć coś go irytuje, nie przeszkadzają mu Wasze zachcianki, jest taką oazą spokoju, co Was jeszcze bardziej wkurza, bo emocje są oznaką życia, a on ich nie wyraża wcale. Lub ma ją tylko jedną o nazwie: „dobrze, kochanie”. Taki facet jest skreślony, bo jest: ciotą, pantoflem, życiowym kastratem.

Drugim typem, trochę bardziej pożądanym, jest macho, drań, narcyz. Przy nim wiesz, że będą emocje, wiesz, że Cię przywiąże do siebie na tyle, że potem będzie Cię mógł odpychać jak piłeczkę ping-pongową, a Ty będziesz za nim tęsknić, bo on daje Ci wiele emocji. O wiele za dużo i żadna z nich nie ma nic wspólnego z poczuciem bezpieczeństwa, stabilizacji, komfortu. Nie liczy się z Twoimi decyzjami, potrzebami, czasem je tylko zaspokaja, żeby dla siebie ugrać jeszcze więcej. Żeby podnieść swoją wartość. Żeby… a co Cię to obchodzi, skoro tak naprawdę nie chodzi o Wasze szczęście?

A kobiety chciałyby kogoś pomiędzy.

Teoria

Liczy się z Twoim zdaniem, kiedy podejmujecie ważne decyzje – typu zmiana pracy, mieszkania, samochodu, ale nie dzwoni z co drugim dylematem ze sklepu – pomidory zwykłe czy malinowe, zielone buty czy niebieskie albo czy może przekroczyć budżet o 50 zł, kiedy kupuje telefon czy komputer, a wie, że dostał premię.

Ma swoje rzeczy, na które poświęca czas – w pracy nie odpisuje co dwie minuty na smsa, szczególnie jeśli pracuje z domu, nie rezygnuje z pasji, bo Ty chcesz iść na shopping i nie masz wolnych koleżanek. Potrafi też postawić na swoim, kiedy Ty się z nim nie zgadzasz i traktuje to jako naturalną rzecz, a nie przeprasza Cię za to, że ma inne zdanie i je zmienia.

On szybciej wraca z pracy, przygotowuje romantyczną kolację, masaż oraz wspólną kąpiel. Czasem zdziera z Ciebie ubranie, bo tak bardzo mu się podobasz i taką ma na Ciebie ochotę, a Ty nie masz nic przeciwko. Kupuje Ci co jakiś czas kwiaty, słodycze, prezenty, ale Cię nie rozpieszcza jak małego dziecka, spełniając każdą zachciankę.

Mówiąc krótko – jest atrakcyjny wtedy, kiedy nie daje się ubezwłasnowolnić, kiedy jest decyzyjny, kiedy zna swoje potrzeby i jest gotów, aby zawalczyć o swoje zdanie, czasem kosztem Twojego. Jednocześnie dba o Ciebie na równi z samym sobą. Inaczej mówiąc – kocha. A Twój facet taki jest?

Praktyka

Kobiety wiedzą lepiej, jaki powinien być mężczyzna. Wiedzą lepiej, kiedy powinien być draniem i wziąć je od tyłu, bo mają taki nastrój – siedzą wtedy całe pozawijane w maseczki, papiloty, szlafroki, a dodatkowo malują paznokcie, co by pobudzić atmosferę. Wiedzą lepiej, kiedy powinien być grzecznym chłopcem – jeśli jadą do jej rodziców, a ta szanowna matka go krytykuje, bo jej nie podoba się ta jego koszula czy on nie chce spędzać  tyle czasu z rodziną Adamsów, to on powinien, kurwa, słuchać tego jak na dywaniku u dyrektora.

Wiedzą lepiej, jak mają razem żyć, gdzie on ma pracować, kiedy ma czas na to, żeby się rozwijać, co powinien umieć, żeby być facetem z krwi i kości. Lubią decydować o tym, jakim on powinien jeździć samochodem, jakie meble będą mieć w mieszkaniu, jak się ubierać, bo przecież on jest jej wizytówką oraz które relacje są dla niego wartościowe, a które nie.

I wiecie co jest smutne? Że tylu facetów się na to godzi, dając sobie odciąć jaja, zanim jeszcze na dobre wyrosły przy obecnych partnerkach. Jak to mówią – nieużywany narząd zanika. Kobiety dostają to, czego chcą i zaczynają go nienawidzić, bo przestał być sobą, czyli tym mężczyzną, w którym ona się zakochała. A facet w związku ma dojrzeć, nie zmieniać się wobec kobiecych oczekiwań. To ta subtelna różnica między mężczyzną, a kastratem.

Dlaczego kobiety kastrują?

Takie osoby wolą wejść w rolę, np. matki lub ofiary, niż próbować tworzyć partnerską relację. Gdyby tego nie zrobiły, musiałyby uznać, że też są coś warte, bo obie role wynikają z niskiego poczucia własnej wartości. Te zachowania potwierdzają im to, do czego dążą – mogą myśleć, że zasługują na kogoś lepszego. Pantofel czy macho dostają komunikat – to Ty się musisz zmienić, nie ja. To Ty mi nie wystarczasz. Jesteś niezbyt męski, za męski, niezbyt decyzyjny, masz w dupie moje zdanie – ze skrajności w skrajność. Jako matka – ona urabia go pod siebie, daje komunikat, że takiego faceta pragnie, a potem odrzuca, bo według niej on nie jest sobą, nie jest męski. Ofiara liczy, że on się zmieni, chociaż wiedziała, że wiąże się z egocentrykiem. Zamiast postawić granice lub zakończyć ten związek, daje mu ciągle znaki, że on nie jest facetem jej marzeń.

Po co to wszystko robią?

Przeraża je prawda, że… są tak samo wartościowe i zasługują na szczęście. Nie z cipą lub z draniem, ale normalnym facetem. Tym, który uzna, że są wystarczająco dobre. Bo przecież jesteście, prawda?

Dlaczego faceci dają się kastrować? Z tych samych powodów. Nie wierzą w to, że kobietę można traktować jak równorzędną partnerkę.

Damsko-męskie

Moje ciało już nie należy do Ciebie

8 września 2016 — 0

jak-sie-rozstać-960x640.jpeg

Kiedy się kocha, wszystko jest takie bliskie. Ciało do ciała, myśl do myśli, pragnienie do pragnienia, nawet marzenia stają się wspólne. Pomiędzy dwojgiem ludzi rodzi się to, co nazywa się bliskością. Pewnie pamiętasz ten moment, kiedy pierwszy raz obiecywałaś, że będziesz na zawsze, że chcesz wspólnie, razem i nie wyobrażasz sobie inaczej. Jednak życie to weryfikuje. Tylko kilka procent ludzi, kiedy wypowiada te słowa, mówi prawdę. Na szczęście za którymś razem te słowa stają się właściwe. To tak jak z egzaminem na prawo jazdy – każdy chce zdać za pierwszym, ale bywa różnie. Można się poddać, a można traktować to jako cenne doświadczenie, motywację do zmiany, nowe możliwości. Ze związkiem jest podobnie. Czasem się nie udaje. Jednak nie warto przestać próbować. Pewne rzeczy trzeba po prostu przeżyć i nie ma co się obrażać na rzeczywistość, bo ona i tak się nie zmieni.

Poranek po rozstaniu

Budzisz się i wiesz, że obok Ciebie mnie już nigdy nie będzie. Nie poczujesz tego przytulenia, nie usłyszysz tego śmiechu, który zawsze rozbawiał Cię do łez, nie będzie tych charakterystycznych rytuałów, które robiliśmy, by słodko zacząć jak ludzie najbardziej zakochani na świecie. Nie będzie „kocham Cię”, a przytulenie na ten czas pomiędzy związkami, będzie tylko serdecznością, nie intymnością. Nikt nie będzie znał Cię tak bardzo jak ja. Nikomu nie powiesz tych tajemnic, nie opowiesz tych wspomnień, które pozostały tylko między nami i… nie przejdziesz się już w mojej koszuli.

Każdy idzie w swoją stronę

Nie wiązałbym się z Tobą, gdybyś nie była dla mnie piękną i mądrą kobietą. Na każdym kroku starałem Ci się to okazywać. Moment rozstania tego nie przekreśla. Dalej nie myślę o Tobie źle. Po prostu – nasze drogi się rozchodzą, bo oczekujemy czegoś innego, niż możemy sobie dać na ten czas. Nie mam o to pretensji, Ty też nie miej.

Czas musi minąć

Właśnie dlatego, że jesteś piękna i mądra, to pozwolisz sobie za jakiś czas zaufać komuś takiemu jak ja, kto będzie chciał Cię uszczęśliwić i oboje dacie sobie to, czego nam zabrakło. Wierzę w to, że nie staniesz w miejscu, nie zatrzymasz się i nie odrzucisz przez to niczego i nikogo wartościowego. Bardzo bym tego nie chciał, choć jak nasze ciała nie należą do siebie, tak i ja za to nie wezmę odpowiedzialności. Twoje życie, Twoje wybory. Mogę tylko Ci życzyć, że to doświadczenie sprawi, że dojrzejesz i jeszcze bardziej zaczniesz walczyć o siebie, o własne szczęście.

Kiedy minie odpowiedni czas

Zrozumiesz, że to było nam potrzebne. Oboje będziemy musieli pocierpieć niczym rozstające się pary na memach z kwejka, ale… nie ma sensu żyć z osobą, która odkryła, że choć kocha, to nie wyobraża sobie wspólnej przyszłości. Związek pokazuje to, czy z kimś chce się tworzyć życie razem, iść na kompromisy, czy wady i zalety na tyle współgrają, że można istnieć także pomiędzy ludźmi, nie tylko w związku, czy obie osoby są na tyle dojrzałe w każdej sferze, żeby troszczyć się o tę drugą, jeśli przyjdzie trudny czas. Tak, można kogoś bardzo kochać, ale mieć poczucie, że to nie zaprowadzi Cię do niczego dobrego. Jeśli samemu nie jest się szczęśliwym, to nie można dać drugiej osobie szczęścia. A ja nie chciałbym Cię unieszczęśliwiać tylko po to, żebyś mogła mnie kochać. To nie byłaby miłość, a związkowa prostytucja.

Nowy początek

Każdy z nas zaczyna od nowa, ale bogatszy o to doświadczenie. Już wiesz, że oprócz bólu, który teraz czujesz, zdecydowanie dłużej była miłość. Te wszystkie momenty, chwile, na zawsze są Twoje. Kiedyś wspomnisz je i się uśmiechniesz, że kochałaś kogoś takiego jak ja. Ja też, kiedy zobaczę Twoje zdjęcia ślubne, będę życzyć Ci szczęścia, bo nigdy nie wątpiłem w to, że mój wybór był błędem. Sama sobie odpowiedz: było warto?

Twoje ciało nie należy też do mnie.

Damsko-męskie

3 zachowania kobiet, które zniechęcają przed lepszym poznaniem

19 lipca 2016 — 1

błąd-kobiety-960x640.jpg

Spodobałaś się temu przystojniakowi. Tak, patrzy na Ciebie, zapoznajecie się, Ty cała w skowronkach, bo ktoś w końcu Cię chce. Szansa na zbudowanie związku wynosi jakieś osiemdziesiąt procent, bo jeśli jest zainteresowany, to musiałabyś mieć naprawdę ogromną wadę charakteru, żeby pomimo zauroczenia nie zdecydował się na bycie z Tobą. Nawet jeśli w jego kręgu jesteś jedną z kilku, szansa maleje tylko o pięć procent. Dlaczego? Z rywalizacją o faceta jest jak z wyborem nowego samochodu – on nie wybierze najdroższego, ale ten, który najbardziej mu odpowiada. A który jest najlepszy? Ten, który ma wszystkie potrzebne opcje. Przekładając to na Twój przykład – nie musisz być najładniejszą z nich. Ale możesz zaoferować mu to, czego nie potrafią inne.

Damsko-męskie

Wystarczająco dobra

16 lipca 2016 — 0

wystarczająco-dobra-kiedy-odejść-960x539.jpg

Spaceruję z Gosią po okolicy. Czuję, że coś jest nie tak. Nie pytam jednak, bo wiem, że jeszcze nie jest gotowa. Praca, plany, oglądamy zachód słońca i tak ciągnie się rozmowa. Mówimy o ostatniej sesji zdjęciowej, która wyszła nam świetnie. Śmiejemy się dużo, bo to ta osoba, która mimo trudności, potrafi się cieszyć. To chyba ją ratuje. Kiedy mamy już wracać, ona pyta:

 – Jak sprawić, żeby facet zaczął się rozwijać? Bo wiesz, ja czuję, że go kocham, chcę iść dalej, ale on od pewnego czasu stanął w miejscu. Nie chce nic robić ze sobą. Nasz związek się wypala, jeśli już to się nie stało.
– Dlaczego z nim dalej jesteś?
– Bo cholernie boję się odejść.